Wprowadzenie

“Dying is active. Dying is not what happens to you.
Dying is what you do.”

 Stephen Jenkinson, Die Wise: A Manifesto for Sanity and Soul.

Wierzę, że możemy przygotować się do śmierci jak do podróży i odzyskać spokój. Nie musimy się jej bać i demonizować.

Jest w nas mądrość umierania. Wystarczy ją sobie przypomnieć.

Dawniej ludzie rodzili się i umierali w domu w otoczeniu rodziny i społeczności. Dziś żyjemy w większym oddzieleniu, a opiekę przejęła głównie służba zdrowia. Ale wciąż mamy w sobie potrzebę bliskości i wsparcia. Z tej potrzeby narodził się zawód o nazwie birth doula – duchowa położna, która wspiera kobiety w procesie porodu.

I z tego samego powodu coraz więcej jest osób, które wspierają osoby podczas procesu umierania.  W USA, Kanadzie i Anglii taka osoba nazywana jest death doula, death midwife lub end of life doula. W Polsce mówi się o doulach śmierci, akuszerkach lub położnych śmierci.  Zakres wsparcia, jakie oferują death doule, zależy od potrzeb, przekonań i pragnień danej osoby. Jedno jest wspólne: jeśli tego potrzebujesz, będą przy Tobie — lub przy kimś z Twojej rodziny — do ostatnich dni.

Komu i w czym pomagam

  • Tym, którzy umierają pomagam zamienić lęk przed śmiercią na spokojne odejście z szacunkiem i miłością
  • Ich bliskim pomagam zamienić stres na spokojne i świadome towarzyszenie.
  • Ludziom świadomym pomagam zamienić lęk przed przemijaniem na spokój wewnętrzny i energię do życia.